piątek, 14 września 2007

Jak zwykle, dowalił do pieca...

Dzi rozmawiałem z moim serdecznym przyjacielem
Michałem Kałużnym alias Papatki
moje zapędy do nowej puszki skwitował krótko
Nie rób scen, kupuj...

Dzięki Michał

Brak komentarzy: